amerykalacinska on Luty 8th, 2010

Zgodnie z przewidywaniami w wyniku wczorajszych wyborów prezydentem Kostaryki została po raz pierwszy w historii kraju kobieta - Laura Chinchilla.

Przedstawicielka PLN (Partido Liberación Nacional) zdobyła 47% głosów, podczas gdy jej przeciwnik, Otton Solis z PAC (Partido Acción Ciudadana) 25% głosów.

Prezydent-elekt potwierdziła tezy ze swej kampanii prezydenckiej - jako dwa najważniejsze zadania dla swojego rządu uznała: uporanie się z przemocą oraz pobudzenie gospodarcze kraju. Do ich realizacji jednak będzie potrzebna zgoda parlamentu, co niekoniecznie może być takie proste. W niedzielę oprócz prezydenta Kostarykańczycy wybierali także posłów. Partia pani prezydenta zdobyła 24 na 57 możliwych mandatów, co oznacza, iż nie będzie mieć większości w nowym parlamencie.

Add to Google

 


Tags: , ,

amerykalacinska on Luty 7th, 2010

Argentyna

  • W październiku pisałem o tym, że argentyński senat zaaprobował kontrowersyjną ustawę o mediach, uderzającą w szczególności w grupę medialną Clarina, krytyczną wobec rządu prezydent Kirchner. Wspominałem też, że ustawa może zostać odwołana po tym, jak w grudniu władzę w parlamecie miała przejąć opozycja (skutek wyborów z czerwca 2009 r.). Tak się właśnie ostatnio stało. Ustawa o mediach została zawieszona.
  • Pojawił się również kolejny epizod w opisywanej przeze mnie dyspucie argentyńsko-brytyjskiej o Falklandy/Malwiny. Powodem stały się plany Londynu poszukiwania na wyspach ropy naftowej. Buenos Aires oskarżyło władze brytyjskie o łamanie prawa międzynarodowego. Londyn odpowiada, że na należącym do niego terytorium tylko on jest suwerenem. jest to tylko jeszcze jeden dowód na to, że daleko do ostatecznego rozwiązania sporu o archipelag.
  • Dymisję złożył wieloletni asystent prezydent Cristiny Kirchner, Fabián Gutiérrez. Jako oficjalny powód podane są “sprawy osobiste”, od października jednak toczy się przeciwko niemu postępowanie o nielegalne wzbogacenie się w ostatnich latach. Podobne podejrzenia dotyczą prezydenckiej pary, Nestora i Cristiny Kirchner - nie wysunięto im jednak na razie żadnych zarzutów.  

Wenezuela

  •  Wenezuela obchodziła rocznicę zamachu stanu z 1992 r., który zmienił scenę polityczną kraju. Z jednej strony Hugo Chavez, a z drugiej opozycja wykorzystały tą sytuację do manifestacji swoich poglądów. W efekcie miały miejsce przeciwstawne sobie wiece i manifestacje:

Kuba 

  • Council on Hemispheric Affairs opublikowała raport o braku wspólnej polityki Unii Europejskiej wobec Kuby. Odkąd prezydencję w UE objęła Hiszpania temat ten (jak i całości relacji z Ameryką Łacińską) jest bardziej popularny.

Meksyk

Kostaryka

Add to Google

Tags: ,

amerykalacinska on Luty 6th, 2010

Wenezuela i Kuba dokonały pierwszej operacji za pomocą wprowadzonej w zeszłym roku wirtualnej waluty - “Sucre”. “Sucre”, czyli El Sistema Único de Compensación Regional, to system mający na celu ułatwić wymianę handlową między państwami. Polega na tym, że nie trzeba się odwoływać do międzynarodowego środka rozliczeniowego, jakim jest dolar. W 2009 r. kraje ALBA podjęły decyjzję, że należy wyzwolić się spod “dyktatury dolara”. System “Sucre” zakłada, że kraje nie muszą płacić sobie nawzajem po każdej wymianie handlowej. Po jakimś czasie dopiero kraje bilansują sobie wzajemne rachunki. Wartość Sucre ustalono na poziomie 1,25 dolara.

Czego dotyczyła pierwsza transakcja? 360 ton wenezuelskiego ryżu, jaki sprowadziła Kuba.

Add to Google


Tags: , ,

amerykalacinska on Styczeń 28th, 2010

Zwycięza wyborów prezydenckich z listopada zeszłego roku, Pepe Lobo został wczoraj zaprzysiężony i objął obowiązki głowy państwa.

Jego pierwszą decyzją było usankcjonowanie decyzji parlamentu o przyznaniu amnestii politycznej wszystkim zamieszanym w kryzys, jaki powstał po zamachu stanu. Jest to pewien ruch pojednawczy, który może zbliżyć zwaśnione strony - i to można zrozumieć. Nie można natomiast zrozumieć decyzji Sądu Najwyższego Hondurasu, który uniewinnił 6-osobową juntę odpowiedzialną za usunięcie prezydenta Zelayi z kraju, podczas gdy Art. 81 oraz 102 konstytucji gwarantują wolność przebywania w kraju i zakaz deportacji każdego obywatela Hondurasu - gdzie tu logika?

Co się dzieje z dotychczasowym, tymczasowym prezydentem, Roberto Michelettim? Spokojnie, po cichu, chcąc przyciągać do swojej osoby opuścił pałac prezydencki - zapewne ukontentowany rozwojem sytuacji, wszak wszystko toczy się po jego myśli. Choć większość krajów zachodniej hemisfery nie uznaje legalności wyborów z listopada i nowego prezydenta Hondurasu, wkrótce może się to zmienić. Rząd Lobo uznawany jest już przez kilka krajów: Kolumbię, Kostary­kę, Panamę, Peru i Stany Zjednoczo­ne. Ponadto, niedawno prezydent Salwadoru ogłosił, iż może uznać nowe władze w Tegucigalpie. Podobne sygnały dochodzą także z Brazylii.

Co się dzieje z prezydentem Manuelem Zelayą? Nie, już nie jest w ambasadzie brazylijskiej w Tegucigalpie. Dzięki porozumieniu porozumieniu z władzami Dominikany umożliwiono mu przelot do Santo Domingo, gdzie się obecnie znajduje.

Wiele osób zadaje sobie teraz pytanie: czy rząd Lobo legitymizuje zamach stanu z 28 czerwca 2009 r.? Podobnie jak dziennikarze BBC Mundo stoję na stanowisku, że niestety, ale tak. Nie przywrócono na stanowisko prawowitego prezydenta Manuela Zelayi. Udowodniono, że można obalić legalnie wybraną głowę państwa, a później wystarczy zorganizować wybory i sytuacja taka zostanie zaakceptowana.

Jaka będą najbliższe miesiące nowego rządu? Przed Pepe Lobo stać będzie kilka wzywań: uzyskanie uznania międzynarodowego, poradzenie sobie z ciągle trwającymi protestami i manifestacjami zwolenników Zelayi, rozstrzygnięcie kwestii winnych zamachu stanu i jego następstw oraz kryzys ekonomiczny, w jaki popadł Honduras. To ostatnie wbrew pozorom może być najcięższym wyzwaniem. Jak zauważa Boz, powrót do standardów demokratycznych nie jest wystarczający - z tego prostego powodu, że i przed zamachem stanu sytuacja w Hondurasie nie wyglądała dobrze: panowała i panuje bieda, przestępczość jest jedną z największych w regionie. Trzeba będzie naprawdę ogromnego wysiłku, aby to zmienić, a przecież ciągle kraj jest rozerwany na pół wobec wydarzeń ostatnich miesięcy.

Honduranie przygotowują się na nowy etap w życiu kraju. Na tle ostatnich m-cy faktycznie będzie on nowy. Jeśli jednak spojrzymy głębiej okaże się, że wręcz przeciwnie - to, co miało być nowe, zmiany skostniałego systemu dyskryminującego masy biedoty, których symbolem był Manuel Zelaya zostały w brutalny sposób stłamszone, z pogwałceniem wszelkich norm demokratycznych. jak czytamy w niedawnym artykule Council on Hemispheric Affairs, Manuel Zelaya nie został obalony, gdyż jak głosi propaganda zmierzał do zapewnienia sobie reelekcji; został obalony, gdyż tradycyjne elity obawiały się utraty swych wszechmocnych wpływów:

What Zelaya was “guilty” of was raising the minimum wage by 60 percent, investing in social programs, and having diplomatic and beneficial commercial relations with Venezuela. But according to the coup plotters he was a power hungry protege of Venezuelan President Hugo Chavez who violated the constitution when he tried to re-write the document in an attempt to extend his rule as president of the country.

This is untrue.

What Zelaya did was propose a poll to determine whether people supported having a question on the November ballot (which he was not on as dictated by his term limit) about whether to have a constituent assembly. Zelaya’s proposal was legal and in complete agreement with Honduran law.

So the real “crime” was the threat to Honduras’ oligarchy that a constituent assembly represented: potentially progressive legal reforms championing participatory democracy and empowering traditionally marginalized segments of the population which would challenge the ruling elite’s monopoly on wealth and power.

“Zelaya did something the Honduran elite has never done. He listened to the people,” said Pine, who teaches anthropology at American University. “The processes under way in Honduras were specifically Honduran, relating to grassroots Honduran demands to revisit Honduras’s poorly constructed constitution.”

Niestety, ale wydarzenie ostatnich miesięcy w Hondurasie - włącznie z przejęciem władzy przez Pepe Lobo są policzkiem dla demokracji w regionie.

Add to Google


Tags: , , , , ,

amerykalacinska on Styczeń 27th, 2010

Być może Hugo Chavez postanowił odebrać swemu sąsiadowi, Rafaelowi Correi niechlubną palmę pierwszeństwa w kategorii “prezydent latynoamerykański najbardziej zaangażowany w walkę z wolnymi mediami”… Jeśli tak, nie mógł tego uczynić w lepszy sposób.

Rząd w Caracas zamknął opozycyjną stację telewizyjną, Radio Caracas Televisión Internacional gdyż nie transmitowała wymaganych programów “narodowych”. Nie jest to pierwszy zatarg z RCTV - trzy lata temu również została zawieszona. Nie jest to też pierwsza wojna Chaveza z opozycyjną stacją - ostatnio, w pierwszej połowie 2009 r. miała miejsce nagonka na inny kanał - Globovisión. W projekt pozbycia się opozycyjnych mediów wpisuje się również projekt nowej ustawy medialnej - wprowadzający cenzurę.

Działania na tym polu rządu wenezuelskiego spotkały się z potępieniem zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz kraju. ONZ i OPA skrytykowały politykę władz w Caracas, na co Chavez odpowiedział oburzeniem i krytyką tychże organizacji. W kraju miały miejsce liczne protesty i manifestacje, m.in. ta z końca maja 2009 r., w drugą rocznicę nieodnowienia RCTV licencji na nadawanie.

W obliczu ostatnich wydarzeń Wenezuelczycy znów zmobilizowali się w walce o obronę wolności słowa. W kilku miastach miały miejsce manifestacje:

Niestety tym razem okazały się znacznie bardziej brutalne niż poprzednio. W starciach z policją zginęły 2 osoby

Faktem jest, że w niektórych przypadkach opozycyjne media są zarządzane przez kapitał zagraniczny (czyt. amerykański) i wypaczają rzeczywistość krytykując wszelkie działania władz. Pozostaje jednak fatkem również, iż w żaden sposób nie usprawiedliwia to obecnej polityki władz, która w oczywisty sposób zasługuje na potępienie. Media mogą krytykować władze, władze nie mogą za to zamykać mediów. Wsparcie przez media antychavistowskiego puczu w 2002 r. nadal pokutuje uproszczonymi skojarzeniami: opozycyjne media=interesy USA. Trudno dostrzec gdziekolwiek na horyzoncie jakiś promyk nadziei na poprawę tej wojny medialnej. Chavez się nie zmieni - to raczej pewne. Jedyna szansa leży 1) w opozycji która musi zjednoczyć się i stworzyć wspólny, silny front, jeśli chcą w wyborach pokonać Hugo Chaveza i znoramlizować politykę medialną; 2) w wolnych mediach, które powinny przedstawiać informacje rzetelnie, wystrzegać się uprzedzeń do władzy i poprzez uzyskanie wiarygodności w oczach biednych Wenezuelczyków, przekonać ich do niepopierania obecnego prezydenta.

 

Add to Google


Tags: , , , ,

amerykalacinska on Styczeń 26th, 2010

Jakiś czas temu pisałem o zacieśniających się relacjach między Iranem i kilkoma państwami latynoamerykańskimi. Wszystkim zainteresowanym tematem polecam również ten tekst.

Add to Google

Tags: , , ,

amerykalacinska on Styczeń 25th, 2010

Polscy ratownicy już wrócili, podobnie jest w przypadku załóg z innych krajów. Zakończył się pierwszy etap pomocy dla zniszczonego Haiti. To jednak dopiero początek! Nie zapominajmy, że obywatelom tego kraju nadal niezbędna jest pomoc i długo jeszcze będzie potrzebna. Temat ten już powoli znika z pierwszych stron mediów, a więc i z myśli większości ludzi…

Poniżej info wraz z linkami o możliwościach dołożenia od siebie małej cegiełki na odbudowę Haiti. Wszyscy wiedzą do czego to służy:

- Caritas Polska:

Nie czekaj, włącz się w pomoc. WYŚLIJ SMS O TREŚCI “POMAGAM” NA NUMER 72052 koszt 2,44 zł z VAT lub dokonaj wpłaty na konto CARITAS POLSKA

ul. Skwer Kard. Wyszyńskiego 9, 01-015 Warszawa
Bank PKO BP S.A. 70 1020 1013 0000 0102 0002 6526
Bank Millenium S.A. 77 1160 2202 0000 0000 3436 4384
z dopiskiem: HAITI

Wszystkie SMS i wpłaty dokonane w terminie od 23/01/2010 do 31/01/2010 będą przeznaczone na budowę szkoły w Jacmel.

- Polskiej Akcji Humanitarnej:

a) Podarnik -  gdzie można wykupić różne pakiety pomocowe;

b) lub standardowa forma pomocy:

Możesz pomóc nam w realizacji celu w następujący sposób:

· Wysyłając, w terminie do 30 kwietnia 2010r., wiadomość tekstową typu SMS o treści Haiti na numer 74505. (Koszt SMS-a to 4 zł plus VAT.) *

· Dzwoniąc na numer 0704 307 400 w terminie do 30 kwietnia 2010r. (Koszt jednego połączenia to 3,19 zł plus VAT.) **

· Wpłacając dowolną kwotę na konto bankowe o numerze 59 1060 0076 0000 3310 0016 9892.

Sms w sieciach: Orange, Plus, Era, Play, Sami Swoi, Hayah

** Telefon Pomoc dla Haiti w sieci Orange.

Add to Google

Tags: ,

amerykalacinska on Styczeń 20th, 2010

Niedawno pisałem o debacie medialnej w Ekwadorze i konflikcie na linii prezydent Rafael Correa - opozycyjne media.

To zaangażowanie Correi w kwestie medialne nie jest niczym nowym. Co więcej, okazuje się, że prezydent Ekwadoru jest na tej płaszczyźnie ostatnio bardziej aktywny od powszechnie krytykowanego za swe działania względem mediów Hugo Chaveza.

Ekwador w ostanim roku stał się krajem o największej w regionie liczbie stacji telewizyjnych i radiowych - w dużej mierze jest za to odpowiedzialny właśnie obecny rząd. W minionym roku w Ekwadorze zarejestrowane zostały 233 stacje narodowe (średnia z ostaniej dekady w Wenezueli to 195 stacji). Od 2007 r. Rafael Correa miał ponad 150 wystąpień prezydenckich, z czego zdarzały się nawet dwu- i trzygodzinne. Co więcej, w ostatnim roku rząd jest największym reklamobiorcą w mediach, przeznaczając na nie ok. 40 milionów USD.

Władze państwowe twierdzą, że duża liczba narodowych mediów jest niezbędna, aby prostować kłamstwa i przeinaczenia mediów międzynarodowych. Owe kłamstwa i przeinaczenia się oczywiście zdarzają i prawdę należy unaoczniać. Ale 233 media? To już bardziej przypomina propagandę… Cytując naszego byłego prezydenta: Rafaelu Correa - nie idźcie tą drogą!

Add to Google


Tags: , ,

amerykalacinska on Styczeń 18th, 2010

Haiti już przed trzęsieniem ziemi było państwem upadłym. Co się z nim stanie teraz? Jaka będzie przyszłość tego nękanego nieszczęściami kraju? Słowem wstępu do rozważań na ten temat może być ta oto krótka rozmowa.

Add to Google


Tags: ,

amerykalacinska on Styczeń 18th, 2010

A więc zgodnie z przewidywaniami monopol centrolewicy na władzę w Chile został złamany. Po raz pierwszy od czasów Augusto Pinocheta na czele państwa stanie przedstawiciel prawicy, Sebastian Pińera. Centrolewicowa koalicja przez dwie dekady rządów niewiele się zmieniła, a zmienili się ludzie. Zwłaszcza dzisiejsza chilijska młodzież krytykowała skostniały system i domagała się zmian. Wewnątrz rządzącej Concertación też były zgrzyty i to poważne - w czerwcu 2009 r. wyłamał się z jej szeregów Marco Enriqueza-Ominami (ME-O), któremu nie pozwolono ubiegać się o nominację z ramienia partii na urząd prezydenta. Postanowił kandydować jako niezależny i trzeba przyznać, że jak na półroczną kampanię uzyskał ogromny sukces - 20% poparcie w pierwszej turze. Źle świadczy to o sytuacji w partii, jest natomiast czytelnym znakiem potrzeby zmian na chilijskiej scenie politycznej. Przegrany kandydat rządzącej Concertración, Eduardo Frei przyznał się do porażki i apeluje o jedność partii.

Czy nowo wybrany prezydent-elekt przyniesie zmiany? Obserwatorzy wątpią bo i póki co nic na to nie wskazuje. Pińera jest przedstawicielem tradycyjnego establishmentu politycznego Chile - tyle, że “tej drugiej” strony. Co zmieni - gospodarkę? Ta funkcjonuje dobrze. Utnie wydatki na zbrojenia? Wątpliwe. Jeśli symbolizuje zmianę, to bardziej opartą na niezupełnie już aktualnych podziałach ideologicznych i stylu sprawowania władzy. Na pewno nie jest (póki co) oznaką przebudowy systemu. Concertación dostała właśnie obuchem po głowie - może da jej to asumpt do konstatacji, że nadszedł czas na poważne zmiany. Pytanie, czy partia Pińery, Alianza por Chile również odpowie na potrzebę zmian. Jeśli nie, może się okazać, że w przyszłych wyborach w Chile będzie kilku takich “ME-O” i to właśnie oni przechwycą stery kraju.

Ps. Ciekawe będzie jeszcze jak Pińera poradzi sobie z coraz głośniejszym domaganiem się przez społeczeństwo rozliczenia zbrodni reżimu Pinocheta…

Add to Google


Tags: , , , ,