“La teta asustada”, znany pod angielskim tytułem jako “The Milk of Sorrow”, film peruwiańskiej reżyserki Cluadii Llosa zdobył Złotego Niedzwiedzia na tegorocznym festiwalu w Berlinie. Ten sam obraz zdobył nagrodę FIPRESCI (międzynarodowej federacji krytyków filmowych). Jest to niewątpliwie wielki sukces kina peruwiańskiego (i ogólnie latynoamerykańskiego).
Dziesiąta muza w tym roku nie skąpiła natchnienia twórcom z kontynentu południowoamerykańskiego. “La teta asustada” nie jest jedynym filmem z regionu nagrodzonym na Berlinale 2009.
Argentyńsko-urugwajski obraz “Gigante” autorstwa Adriana Binieza zdobył aż trzy nagrody: 1) nagrodę specjalną jury; 2) nagrodę za debiut reżyserski; 3) nagrodę za innowacyjoność. Co ciekawe, tę ostatnią Biniez współdzielił z nikim innym jak z Andrzejem Wajdą, wyróżnionym za obraz “Tatarak”.
Trzecim latynoamerykańskim filmem, jaki został nagrodzony jest “Rabioso Sol, Rabioso Cielo” Juliána Hernándeza. Otrzymał on nagrodę Teddy, przyznawaną za film podejmujący temat homoseksualizmu.
Ps. Jeszcze żadnego z nich nie miałem okazji obejrzeć. Kiedy to zrobię, nie omieszkam ich skomentować.
Tags: Adrian Biniez, berlinale 2009, Cluadia LLosa, Gigante, Julian Hernandez, la teta asustada, peru, Rabioso Sol Rabioso Cielo, the milk of sorrow, złoty niedźwiedź










[...] tam wiele (ponoć) ciekawych obrazów, w tym “Gigante” Adriana Binieza, których wygrał na tegorocznym Berlinale aż trzy nagrody (w tym nagrodę specjalną jury). Jeszcze raz [...]
[...] Teta Asustada/Gorzkie Mleko. Film zdobył liczne nagrody. Może dlatego miałem zbyt wysokie oczekiwania… Gdyż prawdę mówiąc byłem [...]