To, czego nigdzie jak dotąd nie dodałem expressis verbis, a co trzeba odnotować to sposób w jaki rząd Wenezuelski prowadził kampanię na “tak” przed referendum. Jednym zdaniem można to określić jako nadużycie władzy i środków państwowych, a chodzi m.in. o:
- wydawanie państwowych pieniędzy na kampanię,
- tłumienie protestów opozycji i niezezwalanie na manifestacje grup antychavistowskich,
- na ciężarówki państwowego molocha PDVSA (przedsiębiorstwo naftowe) ładowano jego pracowników, których następnie przewożono na proprezydenckie manifestacje i meetingi,
(szczegóły tutaj)
- rządowe strony pełne były reklam nakłaniających do głosowania na “tak”,
- to samo w rządowych stacjach radiowych i telewizyjnych,
(więcej tutaj)
Leopoldo Lopez, jeden z liderów opozycyjnych słusznie zauważył: “Nie rywalizujemy z partią polityczną. Rywalizujemy z całym państwem i całą potęgą, jaką ono dysponuje”. W takich realiach inny wynik referendum byłby niespodzianką.
Tags: hugo chavez, Leopoldo Lopez, opozycja, referendum, wenezuela








