Meksyk i przemoc – update

Kilka dni temu pisałem o narastającej fali przemocy w Meksyku. Postanowiłem co jakiś czas aktualizować te informacje, aby pokazać skalę zjawiska:

– w południowym Meksyku, w mieście Iguala, ciężko raniono reporterkę i zamordowano fotografa pracujących dla lokalnej gazety; póki co nie ma dowodów potwierdzających, że były to morderstwa zlecone przez kartele narkotykowe – należy jednak przypuszczać, że tak właśnie było; nie byłby to pierwszy tego typu przypadek; w zeszłym roku w Meksyku zamordowano 13 przedstawicieli „czwartej władzy”; Article XIX, m-wa organizacja pozarządowa, która broni i promuje wolność słowa i informacji  w 2008 r. wyraziła swoje zaniepokojenie sytuacją w Meksyku i interweniowała u prezydenta Calderona;

– w północnym Meksyku w mieście Juarez (stan Chihuahua) w kilku różnych zdarzeniach zabitych zostało łącznie 8 osób; wśród nich 2 młode dziewczyny, najpierw zgwałcone, następnie pobite i zasztyletowane oraz członkini rady miasta – zastrzelona przed sklepem; Juarez było w zeszłym roku najbardziej dotkniętym przemocą miastem w całym Meksyku;  zginęło w nim ok. 1600 osób ze wszystkich 5600 zabitych w tym kraju w 2008 r.;  w 2009 r. zginęło tam dotychczas ok. 280 osób;

– w południowo-wschodnim Meksyku, zastrzelono kapitana lokalnej jednostki policji, Francisco Federico Lopez Brito; była to egzekucja: dwa samochody podjechały pod dom kapitana w momencie, gdy wychodził do pracy i oddały w jego kierunku dziesiątki strzałów; co więcej, stało się to zaledwie kilka dni po tym, jak zabito innego kapitana policji, Carlosa Reyesa Lopeza i 10 członków jego rodziny; obydwaj oficerowie byli zaangażowani w połączone działania policyjno-wojskowe wymierzone w przemyt narkotyków;

– w miasteczku przy granicy z Texasem zamordowano mężczyznę; w ciele znaleziono 5 kul;