Chwilę potem jak napisałem, że rzadko w czołowych gazetach polskich znajdują się teksty o Ameryce Łacińskiej natknąłem się na nowy. Ponownie w Gazecie Wyborczej. Tym razem artykuł opisuje, do jakich kroków kryzys zmusza Hugo Chaveza.
Cena ropy, której eksport jest podstawą gospodarki wenezuelskiej spadła trzykrotnie w porównaniu z zeszłym rokiem. Inflacja w wysokości 31% jest najwyższa w całym regionie. W obliczu takich wydarzeń, Chavez wysłał wojsko do nadzorowania największych krajowych i zagranicznych producentów ryżu, który to produkt jest jedną z podstaw żywienia w Wenezueli. Powodem są oskarżenia rządu wobec producentów ryżu o manipulowanie cenami tego produktu i wyrządzanie szkody państwu, a tym samym jego obywatelom.
Rzecz jasna, firmy odrzucają wszelkie tego typu insynuacje, a wzrost cen ryżu tłumaczą kryzysem gospodarczym i małymi możliwościami jego produkcji. Minister ds. rolnictwa Elías Jaua stwierdził, że “jest całkowitą nieprawdą, iż w Wenezueli nie ma surowcowych zasobów ryżu”, a wojsko ma tylko gwarantować jego dostępność na rynku na prawidłowych zasadach.
Jak widać kryzys zmusza Chaveza do zdecydowanych ruchów. Jego petrodolary starczają już zaledwie na 1/3 tego, co w zeszłym roku. W miarę rozwoju kryzysu postawa Chaveza, który nie będzie już mógł szafować swoimi programami pomocowymi, a jednocześnie będzie się spotykał z coraz większą krytyką swej polityki gospodarczej może się zaostrzać…
Na koniec polecam artykuł z GW. Znaleźć można go tu.
Tags: chavez kryzys, wenezuela kryzys








