Meksyk – w kostnicach brakuje miejsc

Natknąłem się na ciekawy i bardzo poruszający artykuł-raport z funkcjonowania kostnicy w Tijuanie, jednym z najbardziej dotkniętym przez przemoc miast w Meksyku. Federico Ortiz, dyrektor kostnicy wypowiada się, że „Czasami jest tu tyle osób, tyle ciał, że nie możemy nadążyć”… Kostnica funkcjonuje 12h dziennie, często łącznie z sobotami i niedzielami. W ostatni wtorek, między 16.30 do 21.00 do kostnicy w Juarez przywieziono 17 ciał, w tym zastępcę kapitana policji i 3 innych oficerów… W ciągu pierwszych dwóch miesięcy tego roku, w kostnicy pojawiło się ponad 460 ciał, przypadków morderstw. W całym zeszłym roku pojawiło się ich 2300. Jeśli statystyki ze stycznia i lutego się utrzymają, rok 2009 będzie jeszcze gorszy od poprzedniego. Z 2300 ofiar w 2008 r. w 40% przypadków wykryto ślady narkotyków, 20% ciał nie zostało odebranych przez rodziny – w dużej mierze ze strachu.

Kostnica nie przyjmuje już „zwykłych” przypadków, tylko ofiary ewidentnych, często brutalnych morderstw.

Czytać o liczbach to jedno, przeczytać raport z miejsca  siłą rzeczy zaplątanego w spiralę przemocy, gdzie liczby zamieniają się w konkretne przypadki, to co innego.

wykop.pl wykop ten artykuł

0 comments on “Meksyk – w kostnicach brakuje miejscAdd yours →

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *