Morales wydala kolejnego urzędnika USA

Stosunki amerykańsko-boliwijskie, odkąd prezydentem został Evo Morales do dobrych nie należą. Szczególne po wydaleniu przez niego ambasadora USA we wrześniu 2008 r. Po wygranej Obamy w wyborach prezydenckich spodziewano się ocieplenia wzajemnych relacji. Póki co, nic takiego nie nastąpiło.

Pod koniec lutego pojawiła się pierwsza drzazga w stosunkach La Paz z nową administracją w Waszyngtonie. Był to raport Departamentu Stanu o prawach człowieka na świecie, wytykający nadużycia władz boliwijskich w tej materii. Spotkał się on z krytyką rządu Moralesa (oraz Chaveza).

Dwa dni temu rząd w La Paz wydalił drugiego sekretarza ambasady amerykańskiej w Boliwii, Francisco Martineza. Morales twierdzi, że Martinez jest tajnym agentem CIA i spiskował z prawicową opozycją boliwijską w celu obalenia prezydenta. Zarzuca mu również kontakty z byłym kapitanem policji, Rodrigo Carrasco, oskarżonym o korupcję w Yacimientos Petrolíferos Fiscales Bolivianos – YPFB (państwowym przedsiębiorstwie zarządzającym  boliwijskimi zasobami gazu). Martinez został uznany za persona non grata i dano mu 72h na opuszczenie Boliwii.

Wcześniej, 26 lutego, rząd w La Paz zwrócił się do Departamentu Stanu z prośbą o wyjaśnienie, kim jest Francisco Martinez. Widocznie odpowiedź amerykańska nie była satysfakcjonująca. Waszyngton dementuje wszystkie oskarżenia wysuwane względem Martineza i uważa, że ruch ten „zaprzecza ostatnim wypowiedziom rządu boliwijskiego wyrażających chęć poprawienia bilateralnych stosunków”.

Nie tylko Boliwia wydala amerykańskich urzędników. We wrześniu 2008 r. w geście solidarności z La Paz ambasadora USA wydalił również Chavez. Ostatnio, amerykańskich urzędników pozbywa się z kraju również prezydent Ekwadoru… Gdzie to ocieplenie relacji na linii Stany Zjednoczone – Ameryka Łacińska? Ani Obama nie robi nic w tym kierunku, ani przywódcy latynoamerykańscy – wbrew zapowiedziom – nie ułatwiają mu zadania.

wykop.pl wykop ten artykuł

0 comments on “Morales wydala kolejnego urzędnika USAAdd yours →

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *