Niedawno pisałem o wydarzeniach w Boliwii - o tym, ile dziur jest w oficjalnej wersji władz o planowanym zamachu terrorystycznym na prezydenta Moralesa. O tym samym pisano też w AP: Bolivia plot: assassins or victims? Opozycja boliwijska zaprzecza wszelkim zarzutom wysuwanym przez stronę rządową, jakoby miała być powiązana z podejrzanymi zamachowcami.
Zapraszam jednak do zapoznania się z odmiennym głosem w tej sprawie, broniącym tezy, iż to byli terroryści. Jako ktoś zmierzający do walki (zbrojnej) z legalnie wybranymi władzami sami narazili się na niebezpieczeństwo, w tym śmierć. Rząd zaś miał prawo uciec się do siłowych rozwiązań - nawet brutalnych - w obronie swego istnienia.
Osobiście mam inne zdanie, ale zawsze warto zapoznać się z opiniami tej drugiej strony.
Tags: boliwia, Eduardo Rozsa Flores, Evo Morales, zamach na moralesa








