Meksykańskie Muzeum Narkotyków

Jest w Meksyku takie szczególne miejsce, gdzie można zobaczyć jak „od kuchni” wygląda przemysł narkotykowy. Z tym „można” nie do końca prawda, gdyż Muzeum Narkotyków nie jest otwarte dla zwiedzających, zwykli cywile muszą posiadać specjalną przepustkę. Tak, Muzeum Narkotyków, istnieje takowe. Powstało w połowie lat 80. XX w., jako kolekcja akcesoriów przejętych w walce z kartelami narkotykowymi. Wówczas głównymi zbiorami były tylko te związane z uprawą marihuany. Z czasem zbiory się rozszerzały. W miarę rozwoju narkobiznesu w Meksyku wzbogacały się o nowe elementy – te związane już z przemytem kokainy, produkcją amfetaminy i rozbudową swej potęgi przez kartele narkotykowe.

Tak wcześniej, jak i obecnie cel tej kolekcji ochrzczonej mianem Muzeum Narkotyków był jeden – edukacja przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości. Bazując na przechwyconych materiałach i odtwarzając w specjalnych salach warunki rzeczywiste, od prawie ćwierć wieku kształci się tych, którzy mają walczyć z narkobiznesem. Walczyć o to, aby wkrótce Muzeum Narkotyków nie było odzwierciedleniem brutalnej rzeczywistości, lecz reliktem minionych dni.

Co konkretnie się tam znajduje? Wszystko związane z handlem narkotykami i działalnością karteli narkotykowych – począwszy od makówek służących do wyrobu opium, działek kokainy i skonfiskowanej heroiny; poprzez odtworzone laboratoria, modele helikopterów wyszukujących uprawy narkotyków, zdjęcia przejętych transportów narkotyków, broni i pieniędzy, ilustracje przedstawiające rozwój nowych technik uprawy narkotyków; po perełki w kolekcji – akcesoria skonfiskowane  bossom narkotykowym: biżuteria i broń – ze srebra, ze złota, wysadzana drogocennymi kamieniami czy o rękojeściach z kości słoniowej.

Zarządca muzeum podkreśla, że zadaniem kolekcji nie jest gloryfikacja narkobiznesu, lecz świadectwo czynnej walki władz meksykańskich z tą plagą, walki uwieńczonej licznymi sukcesami. Jeśli wyobrazimy sobie wszystkie te eksponaty przechwycone przez 25 lat wojny z narkotykami, pierwsza myśl może być właśnie taka, o jakiej mówi zarządca. Zaraz potem jednak nasuwają się kolejne: jeśli aż tyle skonfiskowano, to jak dużo musiało dostać się na rynek? Skoro władze mają tyle sukcesów na swoim koncie, to czemu mimo to nie widać końca tej wojny?


0 comments on “Meksykańskie Muzeum NarkotykówAdd yours →

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *