A więc mamy kolejny akt dramatu o Hugo Chavezie i wenezuelskich mediach…

Na opozycyjną stację Globovisión nałożona został grzywna w wysokości 2,3 miliona USD (oficjalnie za niezapłacone podatki z lat 2002-2003), a prezes stacji, Guillermo Zuloaga, został oficjalnie oskarżony o nieprawomocne działania w związku z prowadzonym przezeń salonem Toyoty. Prokuratura bada też sprawę nielegalnego posiadania przez Zuloagę dzikich zwierząt.

Zatem groźby władz zostały spełnione. Ktoś powie, że to „tylko grzywna”, wszak wiemy, iż Chavez nie wahał się w przeszłości stosować gorszych zagrywek. Takie podejście nieuchronnie jednak przypomina dowcip o Stalinie, który „tylko” w niecenzuralny sposób każe się oddalić małej dziewczynce, „a mógł zabić”…

Co gorsza, nie należy spodziewać się, iż to koniec działań rządu wymierzonych w Globovisión. Tylko czekać kolejnych rewelacji…


Podziel się na:
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • Gwar
  • LinkedIn
  • Technorati
  • Twitter
  • Wykop
  • Blip
  • Flaker

Tags: , , ,

2 Responses to “Chavez kontra Globovisión - epizod…kolejny”

  1. [...] protestujących przeciwko ograniczaniu wolności słowa. Następnie na opozycyjną Globovisión nałożył grzywnę i groził jej [...]

  2. [...] protestujących przeciwko ograniczaniu wolności słowa, by później na opozycyjną Globovisión nałożyć grzywnę i grozić jej [...]

Leave a Reply

You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>