Dość obszernie poruszałem ten wątek więc będę go kontynuował.
Mamy kolejny epizod w walce Hugo Chaveza z wolnymi mediami. W czwartek, 11 czerwca prezydent nakłaniał władze opozycyjnej Globovisión do weryfikacji swojego antyrządowego stanowiska, bo jeśli tego nie zrobią stacja „już niedługo będzie nadawać”. Groźby prezydenta wobec wolnej telewizji… - niestety zmierza to po równi pochyłej wprost na dno wenezuelskiej demokracji…
Chávez powtórzył też oficjalne oskarżenie prokuratury, jakie ciąży na Globovisión – stwierdził, iż stacja „zatruwa ludzi i sieje nienawiść”. Zaapelował do swoich rodaków, aby „nie dali się zmanipulować” tym, którzy „oskarżają rząd o prześladowanie dziennikarzy”. Zaprzeczył jednocześnie, że próbuje uciszyć krytykę i wszelką opozycję.
Co innego sądzi na temat nie tylko opozycja, ale również Committee to Protect Journalists (CPJ). Po ostatnich działaniach rządu w Caracas CPJ stoi na stanowisku, ze „poprzez groźby bezpośredniej akcji wymierzonej w media, Prezydent Chávez przekracza swoje prawa i zwiększa wysiłki w celu zdławienia mediów”. Organizacja wezwała „Chaveza, aby zakończył swą systematyczną kampanię prześladowania mediów poprzez okazanie tolerancji dla idei i opinii, które przeciwstawiają się zapatrywaniom rządu”.
Tags: Hugo Chávez i opozycja, hugo chavez prywatne media, wenezuela opozycja, wenezuela prawa człowieka, wenezuela prześladowania wolnych mediów, wenezuela wolność słowa








