Ucieczka do raju kończy się piekłem

Dnia 15 czerwca Narodowa Komisja Meksykańska ds. Praw Człowieka (CNDH) opublikowała „Raport Specjalny dotyczący przypadków porwań imigrantów”. Chodzi o imigrantów z Ameryki Środkowej próbujących przedostać się przez Meksyk na teren Stanów Zjednoczonych. Szmuglem takich osób zajmują się głównie zorganizowane grupy (mafia) i tzw. polleros – czyli przemytnicy wyspecjalizowani w nielegalnym transportowaniu ludzi przez granicę w zamian za pieniądze (tak obywatele Meksyku, jak i innych państw środkowoamerykańskich). Zarówno jedni, jak i drudzy w wielu przypadkach – co uwidacznia to raport – bezlitośnie wykorzystują sytuację i strach imigrantów. Często ich po prostu porywają i zatrzymują, zabierają im wszystko, co mają wartościowego, przetrzymują w nieludzkich warunkach, gdzie brutalnie ich traktują – biją, gwałcą, zabijają – i grożąc śmiercią wymuszają kontakt z rodziną w celu uzyskania okupu od bliskich. Jeśli rodzina ma pieniądze (i telefon), ofiara może czuć się szczęśliwa, gdyż najczęściej opuszcza swoje więzienie – a dokładnie jest wyrzucana na jakimś odludziu. Jeśli rodziny nie stać, lub ofiara nie ma nikogo bliskiego, los jej jest z reguły przypieczętowany. Pewnego dnia oprawcy ją wywożą i nikt już nigdy jej/jego nie zobaczy, bądź po prostu zabijają na oczach współwięźniów, aby „zachęcić” ich do jeszcze gorliwszego namawiania rodziny na zapłacenie okupu.

Raport CNDH powstał na bazie badań przeprowadzonych w okresie: wrzesień 2008 – luty 2009. W okresie tym odnotowano 9 758 przypadków porwań imigrantów.

  • Na południu kraju porwano 5 416 imigrantów (55%); na północy 981 (11.8%); w centrum 124 (1.2%); przypadków, w których ofiary nie potrafiły sprecyzować miejsca porwania – 3 237 (32%).
  • Ze wszystkich porwanych 67% przypada na obywateli Hondurasu; 18% Salwadoru; 13% Gwatemali, a reszta to mieszkańcy Nikargui, Ekwadoru, Brazylii, Chile, Kostaryki i Peru.
  • Odnośnie profilu porywaczy: 9 194 imigrantów zostało porwanych przez grupy zorganizowane; 35 przez przedstawicieli władzy; 56 przez przestępców i przedstawicieli władzy; w 6 przypadkach był tylko jeden porywacz w 467 przypadkach ofiary nie potrafiły sprecyzować tej informacji.

  • Ze wszystkich porwanych 6 555 przetrzymywanych było w strzeżonych domach w złych warunkach higienicznych, a 2 448 w piwnicach; innymi miejscami przetrzymywania były namioty, hotele, a nawet pojazdy.
  • 9 na 10 ofiarom (w sumie 8 478) grożono śmiercią lub wyrządzeniem krzywdy im i ich rodzinom w przypadku gdyby okup nie został zapłacony; z dochodzenia wynika, że 1 456 imigrantów było bitych pięściami, nogami, bronią, pałkami i innymi przedmiotami.

  • Ze 157 zbadanych przypadków porwanych kobiet cztery były w ciąży, dwie zostały zabite, inne zostały zgwłacone, a jedna zmuszona do pozostania z porywaczami jako „kobieta” ich przywódcy.

Liczby przemawiają do wyobraźni – fakt, jest jednak coś, co robi to jeszcze lepiej. Druga część raportu CNDH to zeznania ofiar i naocznych świadków porwań imigrantów. Na ponad 20 stronach załączone zostały urywki wypowiedzi licznych obywateli krajów środkowoamerykańskich, opisujących swe przeżycia z okresu porwania przez meksykańskich przestępców, jak również pobratymców samych ofiar – band z Hondurasu, Salwadoru, Gwatemali etc. Po ich lekturze dopiero można poznać skalę cierpień i horroru jakich doświadczyły ofiary. Oto kilka z nich:

  • młoda Honduranka:

“porywacze grozili mojej rodzinie, aby uzyskać okup; przykładali mi do ręki wiertło, aby moja rodzina to słyszała i była bardziej skłonna za mnie zapłacić; bili mnie po twarzy, szturchali…kochanka szefa jest Honduranką i to ona zajmowała się biciem i maltretowaniem kobiet”.

„bili mnie po głowie, biodrach, ramionach i rękach deską, którą nazywali „przypominajka”, pięściami i nogami…”

  • młody Honduranin:

“Przez ten czas spałem na podłodze, dawali mi jeść tylko raz dziennie twarde tortille i kawałek starego kurczaka. Pilnowało nas ciągle pięć osób, które bez przerwy zażywały kokainę i cały dzień piły piwo. Było więcej porwanych osób. Porywacza zabili Salwadorczyka, ponieważ nie zapłacił okupu. Dali mu porozmawiać po raz ostatni z jego rodziną. w poniedziałek po południu zapakowali go do ciężarówki i już nie wrócił”.

„…zmuszali nas do zażywania kokainy, dali nam do picia piwo i wstrzykiwali nam heroinę. W tym czasie zostaliśmy tylko Honduranin, kobieta i ja. Zmuszali nas do zażywania narkotyków i do tego, żebyśmy we dwóch zgwałcili kobietę w ich obecności”.

  • młoda Salwadorka:

“…prosili nas o numery telefonów naszych rodzin z USA i zagrozili, że jeśli ich nie damy, zabiją nas. Cały czas nas obrażali, bili nas po twarzy, popychali i kopali po całym ciele, bili batem, obwiązywali oczy i kneblowali…”.
„…zabili moją towarzyszkę, ponieważ nie miała nikogo, kto mógłby jej pomóc, nie dała im żadnego numeru telefonu. Wówczas strzelili jej dwa razy w głowę i zostawili ją wykrwawiającą się przez trzy godziny obok mnie, żeby mnie zastraszyć”.

  • młody Gwatemalczyk:

 “Wśród porywaczy byli Hondurańczycy i Meksykanin. Nie możesz uciec, bo kontrolują całe miasteczko. Kontaktowali się z dowódcą, mieli krótkofalówki i tak się komunikowali”.

Komentować tego chyba już nie trzeba.

Nasuwa się natomiast jeszcze kilka refleksji. Jeśli w ciągu kilku miesięcy badacze z CNDH odkryli prawie 10 000 przypadków porwań, z czego 90% doświadczyło cierpień, to o ilu ofiarach w ogóle nie mamy pojęcia? Jaka jest prawdziwa skala zjawiska? Obawiam się, że dużo gorsza niż możemy przypuszczać…

Stany Zjednoczone są od dziesiątek lat symbolem raju na ziemi, do którego zmierzają corocznie setki tysięcy imigrantów z całego świata. Raport dotyczący imigrantów z Ameryki Środkowej pokazuje, że droga do raju jest często drogą przez piekło i co gorsza nierzadko piekłem się kończy. Obawiam się także, że nawet Ci „szczęściarze”, którzy przez to piekło przejdą obronną ręką w nazbyt wielu przypadkach przekonają się, że amerykański raj, daleki jest od ich wyobrażeń, ale to już inna historia.


0 comments on “Ucieczka do raju kończy się piekłemAdd yours →

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *