Zelaya wraca, nowe władze grożą aresztem

Wygnany prezydent Zelaya, zaakceptował propozycję sekretarza generalnego OPA, Jose Miguela Insulzy i zamierza w tym tygodniu jeszcze w towarzystwie Insulzy wrócić do Hondurasu. Czyżby powoli rodził się przełom? Dojdzie do rozmów zwaśnionych stron?

Niekoniecznie. Prokurator Generalny,  Luis Alberto Rubi powiedział, że Zelaya będzie zatrzymany „jak tylko postawi stopę na Honduraskiej ziemi” i zostaną mu przedstawione zarzuty m.in. nadużycia władzy, za które będzie mu groziło nawet 20 lat więzienia.

Można by pomyśleć, że Zelaya się przestraszy, ale kto wie. Ma za sobą wsparcie całego świata. Podczas dzisiejszej wizyty w ONZ było to znów bardzo widoczne – organizacja jednogłośnie przegłosowała rezolucję nakazującą przywrócenie Zelayi na stanowisko po tym, jak ten zapewnił, iż zrezygnował z planów przeprowadzenia referendum i zmiany konstytucji.

„Nie zamierzam przeprowadzać zgromadzenia konstytucyjnego. I jeśli zaoferuje mi się pozostanie przy władzy, nie skorzystam. Odsłużę swoje cztery lata”.

Problem w tym, że Micheletti, ani stojące zanim siły nie zamierzają tolerować powrotu Zelayi. Pytanie jak długo wytrzymają w uporze. Część lewicowych krajów regionu odwołała swoich ambasadorów w Tegucigalpie, kilka sąsiedzkich państw Hondurasu już wprowadziło ograniczone blokady gospodarcze, Bank Światowy wstrzymał pożyczki dla Hondurasu, a USA (najważniejszy partner gospodarczy Tegucigalpy) zastanawia się nad podjęciem odpowiednich kroków w tym względzie. Konflikt nie dobiega bynajmniej końca. Jeśli żadna ze stron nie ustąpi, może ciągnąć się on jeszcze długo – przynajmniej do mających się odbyć w listopadzie tego roku nowych wyborów prezydenckich.

O różnych możliwych scenariuszach rozwoju sytuacji w Hondurasie pisze boz – polecam.


1 comment on “Zelaya wraca, nowe władze grożą aresztemAdd yours →

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *