Honduras – presja na rząd Michelettiego rośnie?

Wracając do kwestii Hondurasu.

Zapowiedziana mediacja OPA spełzła na niczym wobec decyzji Michelettiego, iż tzw. San Jose Accords (plan porozumienia przedstawiony przez mediatora, prezydenta Kostaryki Oscara Ariasa) są dla jego rządu nie do przyjęcia. Było to pierwsze oficjalne i wypowiedziane wprost odrzucenie propozycji mediacji. Wcześniej poprzez pozorne akceptowanie mediacji, ich przeciąganie i stwarzanie pozorów możliwego porozumienia starał się grać na czasie. Od tego momentu jasne i oczywiste stało się już dla wszystkich, że władze w Tegucigalpie odrzucają mediacje i nie ustąpią w zasadnicznym punkcie – przywrócenia na stanowisko Manuela Zelayi.

Departament Stanu nie mógł już dłużej powstrzymywać się od bardziej zdecydowanych akcji wymierzonych w rząd Michelettiego. Dnia 3 września Stany Zjednoczone ogłosiły więc serię sankcji wobec Hondurasu:

1. zawieszona wcześniej pomoc dla Hondurasu wysokości 20 milionów USD została ostatecznie odwołana;

2. trwa proces unieważniania wiz dla przedstawicieli rządu Michelettiego;

3. najważniejsza wreszcie kwestia mająca duże znaczenie dla rozwoju kryzysu w Hondurasie: Waszyngton nie uzna wyborów za demokratyczne jeśli będą przeprowadzone w obecnych warunkach przez obecne władze.

Stane Zjednoczone dołączyły tym samym do krajów UNASUR, które na sierpniowym szczycie podjęły deklarację, iż nie uznają wyborów w Hondurasie, jeśli przeprowadzone zostaną przez obecne władze. Do grupy tej dołączył też m.in. Meksyk i rozważają to kraje środkowoamerykańskie – sąsiedzi Hondurasu.

Na strategii rządu Michelettiego – dążeniu do wytrwania mimo (słabej) presji m-wej do czasu listopadowych wyborów, w trakcie których miały zostać wyłonione nowe, legalne władze – pojawiła się rysa… Wygląda na to, że wyniki wyborów nie będą uznane przez najważniejszych aktorów w regionie. I słusznie, byłby to zły przykład dla innych ewentualnych ciągąt w Ameryce Łacińskiej do przeprowadzenia zamachów stanu – możesz obalić prezydenta, przejąć władze, przeczekać chwilę, a potem przeprowadzić wybory i wszystko będzie ok…

Możliwe są różne scenariusze: obecny rząd może i tak przeprowadzić wybory, oddać władze i umyć ręce, a wszystkie problemy spadną na nowego prezydenta; ten może dążyć do porozumienia z opozycją lub próbować przeczekać obecną presję licząć, że za pół roku, czy rok wszyscy uznają jego władzę…

Póki co, Zelaya – po kilku tygodniach podróży po krajach regionu i nakłanianiu ich liderów do aktywniejszych działań na rzecz jego sprawy – cieszy się z ruchu Białego Domu. A rząd Michelettiego nie może liczyć na poparcie z żadnej strony: IMF niedawno potwierdził, że nie Honduras pod obecnymi władzami nie będzie mógł skorzystać z przeznaczonych dlań 164 milinów USD; Unia Europejska ogłosiła, iż Honduras zostanie wyłączony z projektu pozyskiwania energii słonecznej dla najbardziej potrzebujących miejscowości w krajach Ameryki Południowej i Środkowej: Peru, Boliwii, Ekwadoru, Salwadoru, Gwatemali, Nikaragui, Paragwaju i – dotąd – Hondurasu.

Add to Google


1 comment on “Honduras – presja na rząd Michelettiego rośnie?Add yours →

  1. paolo engenheiro mf3wi:Ufff, Napiszę tak: w 1968 r. Związek Radziecki strwiedził, że w zaprzyjaźnionym kraju socjalistycznym Czechosłowacji, socjalizm jest zagrożony (i zagrożona jest demokracja ludowa!)i dlatego należy udzielić narodowi Czechosłowackiemu bratniej pomocy .Wie Pan, ja, w przeciwieństwie do Pana, bardzo bym nie chciał, aby ta praktyka wrf3ciła, tyle że tym razem w imię standardf3w demokracji .Co do BBC niepotrzebnie się Pan śmiał, bo w kręgach brytyjskich konserwatystf3w BBC określa się jako lewacką i komunistyczną , w każdym razie coś jeszcze gorszego od naszej WSI 24 vel. TVN 24.No niestety, ale te tzw. standardy demokracji właśnie zostały wymyślone przez rf3żowych i generalnie oznaczają właśnie socjalizm społeczny i gospodarczy np. taki jak panuje teraz w europie ;]. Zwykle standardy demokracji mają tyle wspf3lnego z demokracją (tą prawdziwą) co krzesło z krzesłem elektrycznym, tzn. coś mają, ale w zasadzie jak się bliżej przyjrzeć to sens tego jest nieco inny ;]. Zresztą o ile pamiętam demokracja ludowa też była demokracją ;] tyle, że demol został wymyślony przez czerwonych, a standardy przez rf3żowych.Oczywiście, że socjalizm może panować w ustroju demokratycznym (w prawdziwym znaczeniu tego słowa) jak i autorytarnym. Natomiast to nie zmienia faktu, że to co dzisiaj mainstreamowo nazywa demokracją jest właśnie tym czym napisałem. Tak jak w tym przykładzie z Obamą i niemieckim Ministrem Spraw Zagranicznych.Co do kwestii Hondurasu. Pan Micheletti ani mi brat, ani swat, natomiast nie można powiedzieć, że Zelaya został usunięty z urzędu bezpodstawnie. Z tego co pamiętam to sprzeciwił się wyrokowi trybunału konstytucyjnego co do tego niesławnego referendum. Wtargnął siłą wraz z setkami zwolennikf3w do bazy wojskowej skąd załadowali urny wyborcze na ciężarf3wki i wywieźli, aby zorganizować nielegalne referendum. Z tego co czytałem było to złamanie konstytucji, choć prawdą jest, że zarzuty jakie mu na razie przedstawili nie obejmują tego. Natomiast oczywiście podejrzenie, że Pan Zelaya chciał wprowadzić komunizm/nazizm/satanizm samo w sobie nie było podstawą do usunięcia go z urzędu.Natomiast niech Pan nie piszę, że Zelaya nie może wrf3cić do Hondurasu, ponieważ uniemożliwiają mu to władze Hondurasu. Po raz dziesiąty powtf3rzę, że może wrf3cić (mało tego przecież wrf3cił!!!, choć zaraz potem uciekł) tylko, że jeśli wrf3ci to zostanie OSĄDZONY. I po raz f3smy powtf3rzę, że jeśli Pan Zelaya na prawdę czuje się pokrzywdzony,że nie został osądzony, to nic, na prawdę nic, nie mu stoi na przeszkodzie, aby to zmienić!!!A co do opinii międzynarodowej, to nie sądzę, aby UE czy USA zatrudniły specjalistf3w od prawa honduraskiego, ktf3rzy rozwikłaliby kwestie czy zamach był zgodny czy nie był zgodny z prawem tego kraju. Sądzę raczej, że zatrudnili ekspertf3w pt.: jeśli zrobimy tak, to mamy szanse wzmocnić/utrzymać/osłabić naszą pozycję polityczną w kraju A, B i D. Na ten temat mf3głbym napisać trochę więcej i bardziej naukowo, ale chyba nie mam tyle czasu, zresztą i tak nikt by tego nie przeczytał.Konkluzja:Wiara w to, że mocarstwa troszczą się o standardy demokracji wśrf3d Hondurańczykf3w(??) jest całkowicie analogiczna do wiary w to, że kraje socjalistyczne z ZSRR na czele troszczyły się o to, aby narf3d Czechosłowacki nie został pozbawiony takiego szczęścia jak demokracja ludowa . Zresztą z tego co wiem, to większość mieszkańcf3w Hondurasu poparła przewrf3t (choć dane te oczywiście mogą być zafałszowane), jednak jak przejrzałem fora internetowe to spotkałem się z samymi opiniami, ktf3re mogą potwierdzać tą tezę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *