Jakiś czas temu opisywałem relacje Chin z krajami Ameryki Łacińskiej. W mijającym tygodniu pojawił się kolejny wers w książce o wzajemnych stosunkach - tym razem w rozdziale pt. “Ekwador”.
Do Ekwadoru przybył Jia Qinglin, jedna najważniejszych osób w Komitecie Politycznym Komunistycznej Partii Chin. Efektów tej wizyty jest kilka:
-
Pekin zaoferował Quito kredyt w wysokości 48,2 milionów USD na zakup czterech samolotów mających wzmocnić siły lotnicze Ekwadoru. Zakup ten wpisuje się w scenariusz zbrojeń w regionie.
-
Ponadto Ekwador otrzymał 2,9 miliona USD kredytu rozłożnego na 10 lat spłaty oraz otrzymał 1,4 miliona USD na wspólne projekty.
-
Potwierdzono stworzenie wspólnego przedsiębiorstwa chińsko-ekwadorskiego, którego zadaniem będzie eksploatacja ropy z terenów puszczy amazońskiej na terytorium Ekwadoru. W przedsięwzięcie to strona chińska ma zainwestować 1,1 miliarda USD, które później ma być odliczone od sprzedaży ropy do Chin. Docelowo w owym joint-venture, ekwadorski Petroecuador będzie miał 60% udziałów, a chiński Sinopec 40%.
-
Ustalane są szczegóły jeszcze większego projektu, który ma być sfinansowany przez chiński kapitał. Chodzi o hydroelektryczne przedsięwzięcie Coca Codo Sinclair, szacowane na 2 miliardy USD, a którego budowy ma się przedsięwziąć Sinohydro.
Wizyta i podpisane porozumienia wpisują się w zaangażowanie Chin w regionie - bazujące na współpracy gospodarczej (zwłaszcza zapewnieniu sobie przez Pekin dopływu surowców strategicznych). Dodać warto, że Ekwador zajmuje coraz ważniejsze miejsce w owej polityce Chin. W 2008 r. wzajemna wymiana handlowa osiągnęła wartość 2,4 miliarda USD i była o 50% wyższa niż w roku poprzednim.
Tags: Chiny i Ameryka Łacińska, Chiny i Ekwador, Rafael Correa i Chiny









