Honduras – Pepe Lobo prezydentem

Zwycięza wyborów prezydenckich z listopada zeszłego roku, Pepe Lobo został wczoraj zaprzysiężony i objął obowiązki głowy państwa.

Jego pierwszą decyzją było usankcjonowanie decyzji parlamentu o przyznaniu amnestii politycznej wszystkim zamieszanym w kryzys, jaki powstał po zamachu stanu. Jest to pewien ruch pojednawczy, który może zbliżyć zwaśnione strony – i to można zrozumieć. Nie można natomiast zrozumieć decyzji Sądu Najwyższego Hondurasu, który uniewinnił 6-osobową juntę odpowiedzialną za usunięcie prezydenta Zelayi z kraju, podczas gdy Art. 81 oraz 102 konstytucji gwarantują wolność przebywania w kraju i zakaz deportacji każdego obywatela Hondurasu – gdzie tu logika?

Co się dzieje z dotychczasowym, tymczasowym prezydentem, Roberto Michelettim? Spokojnie, po cichu, chcąc przyciągać do swojej osoby opuścił pałac prezydencki – zapewne ukontentowany rozwojem sytuacji, wszak wszystko toczy się po jego myśli. Choć większość krajów zachodniej hemisfery nie uznaje legalności wyborów z listopada i nowego prezydenta Hondurasu, wkrótce może się to zmienić. Rząd Lobo uznawany jest już przez kilka krajów: Kolumbię, Kostary­kę, Panamę, Peru i Stany Zjednoczo­ne. Ponadto, niedawno prezydent Salwadoru ogłosił, iż może uznać nowe władze w Tegucigalpie. Podobne sygnały dochodzą także z Brazylii.

Co się dzieje z prezydentem Manuelem Zelayą? Nie, już nie jest w ambasadzie brazylijskiej w Tegucigalpie. Dzięki porozumieniu porozumieniu z władzami Dominikany umożliwiono mu przelot do Santo Domingo, gdzie się obecnie znajduje.

Wiele osób zadaje sobie teraz pytanie: czy rząd Lobo legitymizuje zamach stanu z 28 czerwca 2009 r.? Podobnie jak dziennikarze BBC Mundo stoję na stanowisku, że niestety, ale tak. Nie przywrócono na stanowisko prawowitego prezydenta Manuela Zelayi. Udowodniono, że można obalić legalnie wybraną głowę państwa, a później wystarczy zorganizować wybory i sytuacja taka zostanie zaakceptowana.

Jaka będą najbliższe miesiące nowego rządu? Przed Pepe Lobo stać będzie kilka wzywań: uzyskanie uznania międzynarodowego, poradzenie sobie z ciągle trwającymi protestami i manifestacjami zwolenników Zelayi, rozstrzygnięcie kwestii winnych zamachu stanu i jego następstw oraz kryzys ekonomiczny, w jaki popadł Honduras. To ostatnie wbrew pozorom może być najcięższym wyzwaniem. Jak zauważa Boz, powrót do standardów demokratycznych nie jest wystarczający – z tego prostego powodu, że i przed zamachem stanu sytuacja w Hondurasie nie wyglądała dobrze: panowała i panuje bieda, przestępczość jest jedną z największych w regionie. Trzeba będzie naprawdę ogromnego wysiłku, aby to zmienić, a przecież ciągle kraj jest rozerwany na pół wobec wydarzeń ostatnich miesięcy.

Honduranie przygotowują się na nowy etap w życiu kraju. Na tle ostatnich m-cy faktycznie będzie on nowy. Jeśli jednak spojrzymy głębiej okaże się, że wręcz przeciwnie – to, co miało być nowe, zmiany skostniałego systemu dyskryminującego masy biedoty, których symbolem był Manuel Zelaya zostały w brutalny sposób stłamszone, z pogwałceniem wszelkich norm demokratycznych. jak czytamy w niedawnym artykule Council on Hemispheric Affairs, Manuel Zelaya nie został obalony, gdyż jak głosi propaganda zmierzał do zapewnienia sobie reelekcji; został obalony, gdyż tradycyjne elity obawiały się utraty swych wszechmocnych wpływów:

What Zelaya was “guilty” of was raising the minimum wage by 60 percent, investing in social programs, and having diplomatic and beneficial commercial relations with Venezuela. But according to the coup plotters he was a power hungry protege of Venezuelan President Hugo Chavez who violated the constitution when he tried to re-write the document in an attempt to extend his rule as president of the country.

This is untrue.

What Zelaya did was propose a poll to determine whether people supported having a question on the November ballot (which he was not on as dictated by his term limit) about whether to have a constituent assembly. Zelaya’s proposal was legal and in complete agreement with Honduran law.

So the real “crime” was the threat to Honduras’ oligarchy that a constituent assembly represented: potentially progressive legal reforms championing participatory democracy and empowering traditionally marginalized segments of the population which would challenge the ruling elite’s monopoly on wealth and power.

“Zelaya did something the Honduran elite has never done. He listened to the people,” said Pine, who teaches anthropology at American University. “The processes under way in Honduras were specifically Honduran, relating to grassroots Honduran demands to revisit Honduras’s poorly constructed constitution.”

Niestety, ale wydarzenie ostatnich miesięcy w Hondurasie – włącznie z przejęciem władzy przez Pepe Lobo są policzkiem dla demokracji w regionie.

Add to Google


0 comments on “Honduras – Pepe Lobo prezydentemAdd yours →

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *