Jak za źródłami rządowymi podaje BBC Mundo, liczba ofiar w Chile przewyższyła już 700 osób, a prawdopodobnie liczba ta będzie jeszcze rosła - pod gruzami budynków ciągle pogrzebani są ludzie. Zniszczonych zostało ok. 1,5 miliona domów. Póki co rząd w Santiago de Chile nie prosi o pomoc międzynarodową.
Podziel się na:








