Wenezuela po wyborach

Agencia Bolivariana de Noticias pisze: „Wielkie socjalistyczne zwycięstwo„, Agencja Fox News „Hugo Chavez zwycięża, ale opozycja zyskuje„. Patrząc obiektywnie to drugie stwierdzenie lepiej oddaje rzeczywistość. Poniżej kilka podstawowych informacji i ocena sytuacji po wyborach:

  • według tego, co wiemy obecnie prochavistowski PSUV wygrał wybory parlamentarne zdobywając ok. 95 miejsc w parlamencie, podczas gdy zjednoczona opozycja – MUD – ok. 64 (na 165 wszystkich; resztę zdobyły drobne ugrupowania m.in. proindiańskie);
  • rządzącej koalicji nie udało się jednak utrzymać pełni władzy i uzyskać 2/3 mandatów w zgromadzeniu narodowym; opozycja będzie mogła blokować najważniejsze ustawy i mianowanie np. sędziów Sądu Najwyższego;
  • choć PSUV zatem wygrał, wybory przyniosły w gruncie rzeczy pogorszenie się jego pozycji i znaczne wzmocnienie opozycji;
  • widać, że opozycja wyciągnęła wnioski z ostatnich lat: 1) w przeciwieństwie do taktycznego błędu z 2005 r., kiedy zbojkotowała wybory dając w efekcie Chavezowi pełnię włądzy w parlamencie, tym razem wystartowała w wyborach; 2) bardzo podzielona, tym razem do wyborów przystąpiła jako zjednoczonona siła; efekt – jak widać zadowalający;
  • choć MUD zdobył nieco ponad 60 mandatów w parlamencie, liderzy opozycji twierdzą, iż zdobyli 52% wszystkich głosów; być nie może odsetek ten nie był aż tak wysoki, niemniej faktem jest, że zmiany, jakie w systemie wyborczym wprowadził Chavez, a uprzywilejowują jego zwolenników – chodzi o manipulowanie okręgami wyborczymi (tzw. gerrymanderyzm) i przypisanie okręgom wiejskim (czyli tam, gdzie Chavez ma silne poparcie)  nieproporcjonalne dużej liczby mandatów w parlamencie;
  • obawy niektórych obserwatorów i opozycji budzi ponadto stosunkowo późne podanie wstępnych wyników wyborów – po 7 h od zakończenia głosowania; Wenezuela posiada w pełni elektroniczny system głosowania przez samego Hugo wychwalany jako najlepszy na świecie, tymczasem na wyniki trzeba było czekać długo – co budzi obawy o możliwość manipulacji;
  • głosy ciągle są liczone, więc wyniki wyborów, choć nieznacznie to jednak będą się zmieniać;
  • wybory postrzegane było jako swoisty plebiscyt popularności Chaveza przed kolejnymi wyborami prezydenckimi, jakie odbędą się w 2012 r.; w tym kontekście opozycji może poczuć się znacząco wzmocniona, a Hugo wprost przeciwnie; można zatem spodziewać się ofensywy z jego strony na froncie „krzewienia rewolucji” tak, aby wzmocnić swą pozycję i skupić wokół się jeszcze szerszy elektorat;
  • warto wspomnieć o jeszcze jednej rzeczy – frekwencja na poziomie 66,45% była największą w historii Wenezueli; obydwom stronom udało się zatem zmobilizować stronników; wróży to zaciekłą walkę o prezydenturę w 2012 r.; problemem dla opozycji – zjednoczonej tymczasowo – może być natomiast wyłonienie jednego kandydata (abstrahując od faktu, że i tak będzie mu niezmiernie ciężko konkurować z osobistością Chaveza);

Oprócz załączonych wyżej linków więcej o wyborach w Wenezueli można przeczytać m.in. w NYT, BBC Mundo, na blogu Boza i posłuchać/obejrzeć na tym krótkim filmiku:

 

 


1 comment on “Wenezuela po wyborachAdd yours →

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *