„Cuba libre – notatki z Hawany”

Korzystając z przerwy świąteczno-noworocznej miałem okazję przeczytać (w końcu!) książkę Yoani Sanchez pt: „Cuba libre – notatki z Hawany„. Kim jest autorka chyba nie muszę opisywać, dlatego ograniczę się tylko do wspomnienia, iż w 2008 r. została laureatką nagrody Ortegi i Gasseta, a jej blog „Generación Y” (który znaleźć można w moim blogrollu) w tym samym roku został okrzyknięty najlepszy blogiem na świecie.

Jej książka „Cuba libre…” składa się właśnie z wpisów z jej bloga, dobranych w działy tematyczne. Podobnie zatem jak blog, tak i książka jest świetna – opisująca „żywą” Kubę i codzienne zmagania jej mieszkańców z systemem i z samymi sobą. Polecam.

Utkwił mi w głowie jeden cytat, kiedy autorka opisuje to jak władze zasypują obywateli informacjami o kolejnych rocznicach „ważnych” wydarzeń z historii Rewolucji:

Wszystkie odniesienia do tego, co było i co musimy wspominać, kontrastują z brakiem czasu na rozmowy o przyszłości. Liczne retrospekcje przypominają nam o minionym wydarzeniu lub czyjejś śmierci. Większość z tych zdarzeń miała miejsce czterdzieści, pięćdziesiąt albo sto lat temu, natomiast najbliższa przeszłość zieje pustką. Ci z nas, którzy mają mniej niż czterdzieści lat, nie brali udziału w żadnym z nich, byli jedynie widzami chwały innych, pasywnymi konsumentami obfitego repertorium dat z przeszłości.

Obawiam się, że ta tendencja do archeologii przeszłości kradnie nam czas, jaki mamy na debaty o teraźniejszości. Nie chcę tylu rocznic i tylu jubileuszy. Nie chcę, żeby teraźniejszość była tylko sceną, gdzie odgrywa się wydarzenia z przeszłości, ale żeby zmieniła się w trampolinę, która pośle nas w jutro.

Prawdziwe nie tylko na Kubie…


0 comments on “„Cuba libre – notatki z Hawany”Add yours →

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *