Wybory w Pery – radykałowie czy niekoniecznie?

Przed drugą turą wyborów w Peru, do której przeszli Ollanta Humala i Keiko Fujimori, robi się interesująco. Obydwoje kandydatów było najczęściej przedstawianych jako populiści i radykałowie – bo takie też głosili hasła. Teraz z kolei, walcząc o umiarkowany elektorat muszą nieco spuścić z tonu i wyrzekają się radykalnych postulatów.

Co zresztą wcale nie musi i nie powinno dziwić. Najczęściej po wyborach jest tak, że niewiele zostaje z haseł mających pobudzić i przyciągnąć część elektoratu – zwłaszcza tych najbardziej radykalnych. Okazuje się wówczas, iż nowo wybrani prezydenci prowadzą w gruncie rzeczy umiarkowaną politykę.

W przypadku Peru jest to (a) już widoczne, (b) konieczne w walce o wygraną w drugiej rundzie i (c) niezbędne w celu stabilnego rządzenia krajem. To ostatnie wynika z faktu, że po ostatnich wyborach parlamentarnych – przeprowadzonych równolegle z pierwszą rundą wyborów prezydenckich – ktokolwiek wygra będzie musiał zbudować koalicję, z czym z kolei nieodzownie wiąże się ograniczenie jakichkolwiek radykalnych planów.

Tymczasem, ostatnie sondaże z Peru wskazują, że obecny podział głosów kształtuje się następująco:

  • Humala – 42%
  • Fujimori – 36%
  • niezdecydowani – 10%
  • (złe lub puste odpowiedzi – 12%)

Interesujące jest spojrzenie na to, w jaki sposób głosowali zwolennicy kandydatów, którzy odpadli w pierwszej rundzie wyborów.

  • Zdecydowana większość zwolenników Kuczynskiego głosować będzie na Keiko Fujimori (w stosunku procentowym 41 Fujimori i 20 Humala).
  • Jeśli chodzi o zwolenników Toledo, nieznaczna większość z nich wesprze Humalę (37-32).
  • Wśród zwolenników Castañedy większość odda głos na córkę byłego dyktatora Fujimoriego (34-24).

Mimo sondażowej przewagi Humali, nadal jest zbyt dużo niewiadomych, aby jednoznacznie przesądzać o ostatecznej wygranej. Wkrótce przekonamy się, kto zwycięży. Niezależnie od wyniku sądzę, że gęba radykalizmu – przyprawiana często przez uprzedzone bądź zideologizowane media – okaże się wyolbrzymiona. Pewnym przykładem – zachowując proporcje i nie przesadzając z analogiami – może być tutaj „efekt Luli„.

0 comments on “Wybory w Pery – radykałowie czy niekoniecznie?Add yours →

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *