„Góra, która opiera się imperializmowi” znów w regionie

Temat relacji Iranu i krajów Ameryki Łacińskiej na tym blogu przewijał się co najmniej kilkukrotnie. W tym wizyt prezydenta Iranu Ahmadineżada w regionie. „Góra, która opiera się imperializmowi” ponownie przybył(a) do zachodniej hemisfery.

To już piąta taka podróż Ahmadineżada od kiedy został prezydentem Iranu. Według planów spędzić ma tam 5 dni odwiedzając Wenezuelę, Nikaraguę, Kubę i Ekwador. Krótko i w punktach o tej wizycie:

  • odbywa się w dość gorącym okresie spowodowanym groźbami Teheranu odnośnie blokady cieśniny Ormuz,
  • pierwszym krajem odwiedzonym przez prezydenta Iranu była oczywiście bratnia Wenezuela,
  • Ahmadineżad nie omieszkał również uczestniczyć w ceremonii inauguracji na kolejną (już 3.) kadencję swego innego bliskiego kolegi – Ortegi,
  • co ciekawe nie odwiedzi natomiast Brazylii, z którą przecież łączą Iran b. bliskie stosunki gospodarcze; wszystko wskazuje na to, że wynika to z dystansu z jakim Dilma Rouseff traktuje ostatnio Teheran,
  • ogólnie nie spodziewam się wiele po tej wizycie; padnie dużo wielkich słów o braterstwie, wspólnej walce z imperializmem, zacieśnianiu relacji; podpisane zostaną dziesiątki nowych umów opiewających na gigantyczne kwoty lub kwota i … nic wymiernego z tego nie wyniknie; jedynym celem tej podróży jest próba pokazania światu i swoim społeczeństwom (tak w Iranie, jak i w Wenezueli, Nikaragui etc.), że ukochany przywódca nie jest sam, że ich kraje mają wielu przyjaciół i perspektywy na rozwój – poza „imperialistyczną” rzeczywistością; aha – a w USA media będą trąbiły o tym, jak to Iran tworzy sobie w Ameryce Łacińskiej bazę wypadową do ataku na ich ukochaną ojczyznę.

Na koniec pytanie: kto nazwał Ahmadineżada „Górą, która opiera się imperializmowi” ? Macie 1 strzał :)

2 comments on “„Góra, która opiera się imperializmowi” znów w regionieAdd yours →

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *