Nowa strategia walki z narkokartelami?

Już coraz bliżej przejęcia władzy w Meksyku przez prezydenta-elekta Peńę Nieto i jego partię PRI. Jaka będzie jego strategia walki z narkobiznesem?

(foto: źródło)

W ciągu kilku ostatnich lat w wyniku wojny z kartelami zginęło ponad 60 000 osób, niespotykana dotąd przemoc opanowała ulice wielu meksykańskich miast. Strategia opierająca się zmasowanej obecności i aktywności sił bezpieczeństwa oraz próbie eliminacji liderów poszczególnych karteli – przyniosła tylko częściowe rezultaty. Pochwycono lub zabito kilku z najgroźniejszych bossów narkotykowych, lecz w ich miejsce pojawili się nowi lub – co gorsza – rozpętały się krwawe walki o schedę po nich. Przejęto tony narkotyków, miliardy dolarów i tysiące sztuk broni. Wszystko to jednak okupione zostało ogromnymi stratami ludzkimi i jak dotąd nie przyniosło znacznego osłabienia karteli. Być może taka wojna na wykończenie prowadzona przez kolejne lata ostatecznie spowodowałaby upadek narkobiznesu w Meksyku, ale oczywistym jest, że ciężko byłoby w ten sposób usprawiedliwiać poświęcenie następnych tysięcy istnień ludzkich.

Co zatem proponuje Peńa Nieto? Odmienną strategię:

  • skupienie się na zapewnianiu bezpieczeństwa i poszanowania praw, a nie odpowiadaniu przemocą na przemoc,
  • siły bezpieczeństwa (policja, wojsko) mają być aktywne tylko na terenach o największej aktywności przestępczej,
  • koniec z koncentracją zasobów na eliminacji przywódców karteli.

(foto: źródło)

Jej głównym realizatorem będzie weteran wojen narkotykowych w Kolumbii, Oscar Naranjo. Wzywa on m.in. do zmiany dyskursu i postrzegania problemu nie jako „wojny”, lecz „polityki bezpieczeństwa”.

Czy taka strategią wnosi coś nowego i ma szanse powodzenia? Ciężko powiedzieć, poczekajmy aż zacznie być wdrażana. Problem widzę gdzie indziej. Do władzy wraca PRI. Choć mieni się „nową PRI” jest to ta sama partia, ci sami ludzie, te same powiązania, zależności i układy, które przez kilkadziesiąt lat pozwalały na rozwój narkobiznesu w Meksyku – a często same były weń zaangażowane. Regiony, w których PRI utrzymała się u władze nawet w ostatnich latach, to regiony o największej korupcji, przemocy i bezprawiu. Obawiam się, że dawne powiązania karteli narkotykowych z władzą mogą znów odżyć w nadchodzących latach. Obym się mylił.

0 comments on “Nowa strategia walki z narkokartelami?Add yours →

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *