Varela nowym prezydentem Panamy

W miniony weekend Panamczycy wybrali nową głową Państwa – został nim Juan Carlos Varela. Zdobywając ponad 39% głosów pokonał Jose Domingo Ariasa (32%), nominowanego przez rządzącą partię na następcę dotychczasowego prezydenta Martinelliego, oraz Juana Carlosa Navarro (28%). Jest to o tyle zaskakujące, że w sondażach Varela był zaledwie trzeci.

W kilku punktach o tych wyborach:

  • Wyborczą ulotkę o prezydencie-elekcie znajdziecie TUTAJ. W telegraficznym skrócie, jest to 50-letni inżynier, doświadczony polityk, którego rodzina posiada duże wpływy w kraju (jest właścicielem największego producenta alkoholi w Panamie). Jeśli rozpatrywać Varelę w trochę już zdezaktualizowanym podziale „lewica vs prawica”, to zdecydowanie bliżej mu do tej ostatniej.
  • Strategicznym ruchem, który umożliwił mu zwycięstwo było … zerwanie w 2011 r. z ekipą rządzącą, z którą był dotąd ściśle związany (był w rządzie Martinelliego ministrem spraw zagranicznych, którą to posadę wówczas rzecz jasna stracił). Od tamtej pory z jednej strony mógł przypisywać sobie część pozytywnych społeczno-gospodarczych zmian wprowadzonych w ostatnich latach w Panamie, a jednocześnie krytykować politykę władz.
  • Jako że w Panamie nie można kontynuować prezydentury, na następcę Martinelliego mianowano w/w Ariasa, który ewidentnie nie podołał zadaniu. 5 lat temu Martinelli wniósł powiew świeżości do skostniałego systemu politycznego kraju i zyskał dużą popularność [o jego zwycięstwie pisałem wówczas TUTAJ]. Arias próbował „jechać” na jego popularności, lecz brakło mu charyzmy.
  • Jednym z głównych punktów programu wyborczego Vareli była walka z korupcją. Otrzymało to nowego znaczenia i wniosło duży wkład w jego ostateczne zwycięstwo w momencie, gdy rządząca partia na potencjalnego wiceprezydenta Ariasa wyznaczyła… żonę obecnego prezydenta – Marta Linares de Martinelli. Wydaje się, że większość społeczeństwa poczuła obawę przed próbą pozostania przy władzy „klanu Martinellich” – gdzie zarówno potencjalny prezydent Arias, jak i jego następca Marta Martindelli są de facto marionetkami w rękach obecnego prezydenta. I dlatego poparli kandydata opozycji – Varelę.
  • No właśnie – niby to kandydat opozycji, ale w zasadniczych kierunkach społeczno-gospodarczych Varela = kontynuacja dotychczasowej polityki. Poza podkreślaną na każdym kroku walką z korupcją Panamczycy jako jeden z głównych problemów w swoim kraju wskazywali na … rosnącą władzę egzekutywy. Także pozbycie się Martinelliego przy zachowaniu głównych kierunków polityki to kombinacja doskonała. I taką właśnie kontynuacją z nową twarzą zaserwował obywatelom Verala, skupiając się w kampanii na walce z korupcją, zachowaniu dotychczasowego tempa rozwoju i programów socjalnych czy walce z nierównościami – czyli praktycznie gotowy zestaw haseł dla każdego z kandydatów na prezydenta w regionie ;). Zaserwował, a oni pięknie ją przyjęli.
  • Inna sprawa, że Varela wcale nie będzie miał takiej swobody w rządzeniu, gdyż w parlamencie jego Partido Panamenista uzyskała tylko niewielką liczbę stanowisk: 11 na 71. Daje mu to zaledwie 3. miejsce. To partia Martinelliego będzie tam rozgrywała karty, co może trochę uprzykrzyć wygraną prezydentowi-elektowi.
Ps. Frekwencja wyniosła 76,7%. Można tylko pozazdrościć takiego zaangażowania obywateli. 

0 comments on “Varela nowym prezydentem PanamyAdd yours →

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *