Nazywam się Marcin Maroszek. Jestem absolwentem stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Łódzkim. Współpracuję z  Fundacją Amicus Europae, gdzie zajmuję się analizami tematycznymi  z obszaru Ameryki Łacińskiej.

Na powstanie tego bloga złożyły się dwojakie czynniki. Po pierwsze, moje zainteresowanie Ameryką Łacińską musiało znaleźć gdzieś upust.  Po drugie, sądzę, że warto “nieść oświaty kaganiec” [tak, "kaganiec" jest celowo - taki żarcik] oraz propagować ten i piękny i bardzo ciekawy, acz stosunkowo mało znany i obecny w polskich mediach region. Jeśli niniejszy blog sprawi, że choć jedna osoba zainteresuje się tym tematem lub znajdzie tu informacje, które jej/jemu pomogą - drugie z zadań bloga uważam za spełnione.

Wszyscy zainteresowani Ameryką Łacińską i stosunkami m-wymi ogólnie powinni znaleźć tu coś dla siebie. Zapraszam do lektury.

Jeśli pojawi się nieprzemożna chęć kontaktu ze mną, proszę pisać na adres: marcinmaroszek@wp.pl.

Ps. blog niniejszy jest kontynuacją prowadzonego przeze mnie wcześniej bloga: amerykalacinska.wordpress.com, stąd też w starszych wpisach występują linki do tego właśnie pierwotnego bloga.

Podziel się na:
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • Gwar
  • LinkedIn
  • Technorati
  • Twitter
  • Wykop
  • Blip
  • Flaker

34 Responses to “O mnie”

  1. Agnieszka mówi:

    Bardzo ciekawe artykuły. Dziękuję za wiele przydanych informacji.

  2. amerykalacinska mówi:

    Bardzo mnie to cieszy :) Polecam się na przyszłość!

  3. no isms mówi:

    czy można się mailowo skontaktować z autorem tego blogu? nie odnalazłem kontaktu na stronie.

  4. amerykalacinska mówi:

    Witam. Faktycznie muszę dodać zakładkę “kontakt”. Tymczasem podaję mail do mnie: marcinmaroszek@wp.pl

  5. Michał mówi:

    Hej,
    Dzięki za prowadzenie tej strony. Chciałbym zagłębić się w temat Ameryki łacińskiej, ale za dużo literatury po polsku na razie nie znalazłem. Na szczęście mogę chociaż starać się coś dowiedzieć i zrozumieć czytając notki na Twoim blogu (i wikipedię ;-)). Świetna robota.
    Pozdrawiam,
    Michał

  6. amerykalacinska mówi:

    Witam,
    Dzięki. Bardzo się cieszę, że blog jest Ci przydatny. Taki właśnie jest jego cel. Odnośnie nieco szerszych tekstów na temat Ameryki Łacińskiej polecam zakładkę “Artykuły”. Znajdziesz tam (mam nadzieję ciekawe) opracowania, które mam okazję popełniać dla różnych portali. Polecam się na przyszłość i zachęcam do regularnej lektury :) Pozdrawiam
    Marcin

  7. Magda mówi:

    Swietna strona Marcinie! Dziekuje! Od dawna poszukuje biezacych i rzetelnych informacji o polityce Ameryki Lacinskiej i jej poszczegolnych krajow. Kilka ciekawych artykulow znalazlam rowniez na portalu moje opinie, gdzie rownież piszesz.
    Ja rowniez studiowalam na WSMiP UL, ale przenioslam sie do Niemiec, gdzie obecnie studiuje. Jak Michal pisal, niestety nie ma zbyt obszernej literatury po polsku dotyczacej tematyki A.L.. Za to w Niemczech jest jej pod dostatkiem, co mnie bardzo cieszy, gdyz moj hiszpanski nie jest jeszcze na takim poziomie bym mogla swobodnie czytac teksty w oryginale. Czy czytales juz nowa ksiazke Eduarda Galeano: Open Veins of Latin America: Five Centuries of the Pillage of a Continent? Zastanawiam sie, czy ja nabyc.
    Pozdrawiam serdecznie,
    Magda J.

  8. amerykalacinska mówi:

    Dzięki cieszę się, że blog Ci się spodobał i okazał się przydatny. Mam nadzieję, że zostaniesz stałą czytelniczką :). Co do książki Galeano: niestety nie miałem okazji jeszcze jej przeczytać, ale myślę, że może być ciekawą lekturą (choć wydaje mi się, że niewiele odkrywczego się w niej znajdzie dla osób, które znają historię kontynentu południowoamerykańskiego i mają świadomość losów jego mieszkańców, wykorzystywanych najpierw przez Europę, a potem USA). A tak na marginesie to nie jest to nowa książka - napisał ją na początku lat 70., a teraz się stała sławna, gdyż Chavez wręczył ją Obamie na Szczycie Ameryk w Trynidad i Tobago kwietniu tego roku.
    Ps. pozwolisz, że wspomnę Ci również o moim artykule podejmującym podobny temat: “Sukcesy lewicy w Ameryce Łacińskiej - analiza zjawiska” (w zakładce “Artykuły” znajdziesz do niego linki).
    Pozdrawiam serdecznie,
    Marcin

  9. roberto mówi:

    witam i pozdrawiam ze stolicy,ciekawa stronka.

  10. amerykalacinska mówi:

    Witam.
    Dzięki. Przez skromność nie zaprzeczę ;)
    Pozdrawiam z deszczowej Łodzi.

  11. bocajuniorspl mówi:

    Hej. Super strona. Co prawda interesuję się Ameryką Łacińską głownie z powodów piłki nożnej(Prowadzę polską stronę o Boca Juniors), ale nie tylko futbolem człowiek żyje. Odwiedzam Twoją stronę i jeszcze “Podróże na Południe” :) Szkoda, że to jedyne źródło o polityce z tej części świata :(

  12. amerykalacinska mówi:

    Hey. Dzięki. I gratuluję b. sympatycznej strony! Pozdr

  13. Donata mówi:

    Jestem nauczycielem akademickim właśnie wróciłam z Meksyku z badań naukowych. Nie ma szansy na walkę z traficansami w tym regionie ponieważ całe społeczeństwo popiera ich działalność- śpiewają o nich piosenki i radują się że mogą żyć z handlu. Widziałam całe wioski trafikansów, pola marihuany i najśmieszniejsze że Gringo wiedzą to samo co ja ale w życiu nie ośmielą się tego zniszczyć bo ten rynek to dla USA około 15 miliardów dolarów rocznie. Wiec jest mała stabilizacja i tak pewnie pozostanie. Moja rada zapomnijcie o turystycznym bagnie jakim was karmi Meksyk- bo tak nigdy nie poznacie prawdy. Pozdrawiam stary naukowiec!!

  14. amerykalacinska mówi:

    Fakt, że w pewnych regionach kartele są sponsorami i patronami całego społeczeństwa, budują szkoły, szpitale, kościoły, dają zysk bezrobotnym masom sprawia - tak jak piszesz - że walka z narkobiznesem jest taka trudna. Niestety, ale często społeczeństwo sympatyzuje z lub boi się karteli - oba te uczucia (i sympatia i strach) są znacznie silniejsze niż analogiczne dotyczące władz. Dlatego walka z narkotykami nie może się sprowadzać do ofensywy siłowej, ale powinna zawierać także pracę u podstaw, wyciąganie z niebytu milionów biedoty, stwarzanie im warunków polepszania ich życia, edukację. Problem w tym, że jest to niewyobrażalnie trudne, gdyż kartele i przemoc paraliżują jakiekolwiek inicjatywy władz. Brak praworządności, korupcja policji, strach i sympatia społeczeństwa w połączeniu z potęgą karteli tworzy mieszankę wybuchową. Wojsko na ulicach miast póki co nie pomaga. Co dalej?

  15. Donata mówi:

    W czasie mojego pobytu zamordowany został numer 2 narkobiznesu- to co się wydarzyło w nastepstwie jest dramatyczne, żołnierz który strzelał oczywiście został zabity plus cała jego rodzina dla przykładu. Głowy jak zwykle w Meksyku wysłano władzom- ku przestrodze. Najgorsze jest to że nie wiadomo, kto tak naprawdę dla nich pracuje a kto jest “normalny”. widziałam dom podziurawiony jak sito- rodzina siedziała przy kolacji, trafikansi wpadli i zabili wszystkich nie patrząc na narodowość, dzieci, kobiety etc. Trochę dziwnie było potem mieszkać w sąsiedztwie. Jeśli okazuje się że jeden z głownych doradców Calderona okazuje się trafikansem to faktycznie ciężko mówić o pracy u podstaw. Co ciekawe sami Meksykanie wiedzą jakie trafikansi mają samochody, wiedzą jak mieszkaja i jaki łatwy to zarobek- ale szczerze Panu powiem, dwa razy mimo zaufania do ludzi u których byłam sprawdzałam bagaż- bo tam nikt nie może być poza podejrzeniami. Cały czas zastanawiam się jako naukowiec od wielu lat czy można Meksyk zaklasyfikować jako państwo upadłe i czy możliwa jest interwencja międzynarodowa w regionie? Pozdrawiam

  16. amerykalacinska mówi:

    Zabójstwo rodziny żołnierza to klasyczne zagranie meksykańskich karteli - bardzo skuteczny system zastraszania. Na zdrajcach lub donosicielach i ich rodzinach gangi mszczą jeszcze gorzej, tortury są na porządku dziennym. Co do pytań: nie uważam, aby można było (już) zaklasyfikować Meksyk jako państwo upadłe, co wynika z samej definicji państwa upadłego vs sytuacji w Meksyku. Jest przemoc, jest korupcja, ale kartele nie zagrażają instytucjom państwowym. Więcej na ten temat miałem okazję zresztą pisać:
    http://kwasniewskialeksander.p.....apasci.pdf. Nie sądzę, aby interwencja międzynarodowa się odbyła, na pewno nie w najbliższej przyszłości. Jedynie gdyby sytuacja się znacząco pogorszyła, byłoby to możliwe do rozważenia.

  17. Michał mówi:

    Cześć, mam na imię Michał.

    Bardzo ciekawy biuletyn nr 7/2009.
    Trafiłem na Twoją stronę w efekcie żeglowania po Google Earth i chęci doprecyzowania wiedzy o A. Łacińskiej.
    Myślę, że będę tutaj częściej zaglądał.

    Pozdrawiam serdecznie

  18. amerykalacinska mówi:

    Witam.
    Cieszę się i zapraszam do stałych odwiedzin. Ostatnio nieco zaniedbałem bloga, ale postaram się to naprawić.
    Pozdrawiam
    Marcin

  19. Artur mówi:

    Cieszę się ,że pan ma taką pasję. To pokazuje ,że warto dążyć do realizacji własnych marzeń. Pomimo ,że jestem dopiero w klasie maturalnej to czytam pana bloga , książki o AMeryce Południowej, artykuły. Szukam zdjeć. A pana blog ułatwia mi być na bieżąco z wydarzeniami na tym wspaniałym kontynecie. Za co serdecznie dziękuje

  20. amerykalacinska mówi:

    I ja serdecznie dziękuję. Takie komentarze, jak Twój sprawiają, że robię to z jeszcze większą satysfakcją. Pozdrawiam

  21. Artur mówi:

    http://www.youtube.com/watch?v.....ature=fvst

    Mam nadzieję ,że nię będzie pan Marcin zły na mnie za wsatawienie linku do filmu o problemie narkotykowym w Meksyku

  22. amerykalacinska mówi:

    Przepraszam że tak późno, ale wyjechałem na weekend. W każdym razie - absolutnie nie będę. Zachęcam wręcz do przesyłania ciekawych linków do artykułów czy filmików.

  23. Gonia mówi:

    Zawsze robi mi sie cieplo na sercu gdy trafiam na strony takie jak ta..Gdy ktos decyduje sie ofiarowac swoj czas i wiedze by zaspokoic ciekawosc innych, moze w czyms pomoc..I jeszcze ofiaruje dostep do maila zapraszajac do kontaktu w razie potrzeby!Niewiele dzis takich ludzi..wiekszosc woli zataic dla siebie jakiekowlwiek informacje zeby tylko przypadkiem ktos z tego nie skorzystal i dobrze na tym wyszedl..
    Naprawde jestem pod wrazeniem i bardzo dziekuje, po prostu za bycie dobrym czlowiekiem! :)))))

  24. amerykalacinska mówi:

    Proszę :) i dziękuję!

  25. oFf mówi:

    Dobry wieczór,
    zasadniczo mam takie zapytanie, bazując na Pana niewątpliwej znajomości tematu , czy można dostać jakieś pozycje książkowe dotyczące historii Brazylii po roku 80′.
    Będę wdzięczna za pomoc.
    Pozdrawiam Serdecznie

  26. amerykalacinska mówi:

    Witam. Zasadniczo z polskich książek poświęconych typowo historii Brazylii to kojarzę jakąś pozycję M. Kuli - o tytule bodajże “Historia Brazylii”, ale jest to pozycja jeszcze chyba z końca lat 80. więc chyba nie do końca spełni Twe oczekiwania. Nie przypominam sobie, aby czytał jakieś inne polskie książki dotyczące historii B., ale kilka ciekawych informacji znajdziesz też w opracowaniach dotyczących całego regionu, np. serii pod red. M.F. Gawryckiego: Ameryka Łacińska we współczesnym świecie, Polityka zagraniczna państw Ameryki Łacińskiej. Poszukaj jeszcze w bibliotece i wydawnictwach CESLA.

  27. oFf mówi:

    Dzięki Wielkie !

  28. karolina mówi:

    Witam serdecznie. Pozwoliłam sobie do Pana napisać, gdyż poszukuję na studia informacji o najważniejszy konfliktach w AŁ.chciałabym zapytać o to specjalistę i zdobyć naprawdę dobry materiał.
    Niestety w pobliskich bibliotekach nie mogę trafić na żadną książkę, która poruszałaby w szerszy sposób ten temat.
    Nie chcę korzystać z tanich opracowań z internetu.
    Czy mogłabym prosić o jakąś pomoc, materiały, link, artykuły, które warto byłoby przejrzeć!?
    Chciałabym poruszyć najważniejsze kwestie…
    Niestety mam dość ograniczony czas, wychowuję sama dziecko, które wymaga rehabilitacji i trudno mi zakupić jakieś książki czy też jechać do większego miasta i stać godzinami w bibliotece…
    Bardzo proszę o jakąś pomoc…podpowiedź

    Z poważaniem- Karolina Szaro

  29. amerykalacinska mówi:

    Witam.
    Zanim cokolwiek będę w stanie poradzić, kilka pytań:
    1. materiały w jakich językach wchodzą w grę?
    2. jest Pani zainteresowana książkami, które można kupić w internecie?
    3. jakieś ramy czasowe ma Pani, np. XIX i XX w.?

    Pozdrawiam
    MM

  30. karolina mówi:

    materiały dobrze by było, gdyby były w języku polskim.znam włoski. uczę się hiszpańskiego ale nie wiem czy poradziłabym sobie z fachową literaturą…jestem zainteresowana książkami, które można byłoby kupić w internecie, nie mam wytycznych a propos ram czasowych, ale chciałabym się skupić głównie na teraźniwejszych konfliktach…

    Dziękuję za szybką odpowiedź.
    Pozdrawiam Karolina Szaro

  31. amerykalacinska mówi:

    Więc ogólnie rzecz biorąc to nie odkryję Ameryki i sugeruję przede wszystkim dwie książki pod red. M.F. Gawryckiego:
    1. Ameryka Łacińska we współczesnym świecie.
    2. Polityka zagraniczna państw Ameryki Łacińskiej.
    (przy czym - o ile pamiętam - to w tej pierwszej było więcej informacji na temat konfliktów w AŁ).
    … oraz publikacje p. W. Dobrzyckiego np. Stosunki międzynarodowe w Ameryce Łacińskiej.
    Poszukać możesz również innych publikacji tych autorów, jak również p. Katarzyny Krzywickiej. Polecam też publikacja CESLA (http://www.cesla.uw.edu.pl/www/) - na ich stronie możesz przeszukać tytuły i zobaczyć, czy coś Cię interesuje.

    Pozdr
    MM

  32. Chico mówi:

    Witam autora strony. Świetna robota, ameryką łacińską interesuje się od dawna (mimo młodego wieku ;) ) i takie źródła informacji są bardzo przydatne.
    Również polecam książki Gawryckiego. Sporo czytałem też literatury podróżniczej ( Cejrowski, Kraśko ). Każda z nich w jakimś stopniu poszerza horyzonty w tym temacie.
    Mam jednak pytanie odnośnie lektury która jest kompendium wiedzy o Ameryce Łacińskiej. Książka w której zawarte są najważniejsze informacje i którą można polecić osobom lubiące zarówno ciekawostki związane z danymi regionami AŁ jak i informacjami które każdy fascynat tego kontynentu powinien znać. Z góry dziękuje za odpowiedź i z pewnością będę tutaj częściej zaglądał.

    Pozdrawiam Serdecznie
    Łukasz

  33. amerykalacinska mówi:

    Witam i dziękuję.
    Szczerze powiem, że nie znam pozycji, która z jednej strony zawiera informacje historyczno-polityczne o państwach regionu, a z drugiej ciekawostki, porusza kwestie związane z kulturą itp. Z reguły są to książki albo bardziej podręcznikowe albo podróżnicze. A żeby jeszcze o całej AŁ była to tym bardziej ciężki. Od tej strony informatyczno-historyczno-politycznej, to wspomniany Gawrycki jest naprawdę przystępny. Poza nim oczywiście Dobrzycki, Łepkowski (mimo że lekko zdezaktualizowany, to ciągle pomocny) czy np. Krzywicką. A z podróżniczo-kulturalnej to choćby właśnie Cejrowski czy Pawlikowska. I jak zawsze polecam “Gorączkę Latynoamerykańską” Domosławskiego - świetny cykl reportaży o regionie.

  34. amerykalacinska mówi:

    Aha, polecam również ten wątek na GL: http://www.goldenline.pl/forum.....iazki-o-al; chociaż to chyba Ty tam dodałeś wpis :)

Leave a Reply

You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>